Aktualności Rozmowa DNIA Sport

“Jak wrócić do pełnej formy?” zastanawia się Stanferd Sanny

Zawodnik Timeout Polonii Leszno opowiada o swojej codzienności w czasach koronawirusa.

Paulina Mruk: Jak teraz, w tym trudnym czasie, wygląda Twój dzień?

Stanferd Sanny: Jest to zależne od wielu czynników. Pracuję dorywczo. Pomagam w promocji sklepu internetowego, dlatego 2-3 razy w tygodniu jestem w miejscu pracy, a drobne rzeczy załatwiam zdalnie z domu. Jest jedna rzecz, która się nie zmienia bez względu na dzień – aktywność fizyczna. Nie da się ukryć, że jest ona ograniczona ze względu na zamknięte siłownie, boiska i od niedawna zakaz korzystania z przyrządów sportowo-rekreacyjnych. Jest to spore utrudnienie i dyskomfort. Trzeba sobie radzić jak to mówią. Udało mi się pożyczyć od kuzyna kilka ciężarków z niewielkim obciążeniem i tak naprawdę bazuję na prostych ćwiczeniach, do których wykorzystuję podłogę, krzesło lub ścianę. Do niedawna sporo biegałem, chodziłem z dziewczyną na boisko. Łatwo nie jest ale wszytko jest możliwe.

PM: Co zmieniło się teraz w Twoim życiu?

SS: Zmieniło się wiele! Miałem sporo planów począwszy od gry i walki o fazę play-off, aż po planowanie sobie wakacji. Nie udało nam się nawet dokończyć rozgrywek, co nie da się ukryć wiele utrudniło. Każdy odczuwa ogromny niedosyt. Najgorsze pod względem sportowym jest to, że nie ma możliwości przygotowania się do poszczególnych dyscyplin. Nie wiadomo kiedy minie wirus. Mieliśmy z dziewczyną opłaconą zaliczkę na wakacyjny wyjazd, który oficjalnie jeszcze nie jest odwołany, ale patrząc realnie na prognozy nie polecimy.

PM: Jak chronisz się przed wirusem COVID-19?

SS: Zawsze byłem osobą, która stara się dbać o siebie. W okresie zimowym biorę systematycznie tran z wiesiołkiem i witaminę C. Jest to taki mój cosezonowy rytuał i w efekcie raczej nie choruję. Podobnie wspomagam się podczas pandemii. Staram się nie dopuścić do spadku odporności, nie chce być podatny na chorobę, bo osłabiony organizm ma tendencje do złapania różnego rodzaju chorób. Dodatkowo ubieram się adekwatnie do pogody, jeśli jest chłodno to staram się nie wychodzić, a jak już muszę to ubieram się ciepło.

PM: Jak się czujesz?

SS: Fizycznie czuję się dobrze, chociaż brakuje tej dawki aktywności w ciągu dnia. Z tego tytułu psychicznie zaczynam zadawać sobie pytania jak wrócić do pełnej formy i kiedy to będzie. Przez całą sytuację wiele się zmieniło, ale jestem przekonany, że warto o siebie zadbać, ponieważ zdrowie jest najważniejsze. Jestem osobą kreatywną i mam wiele ciekawych, czasem zwariowanych pomysłów, które teraz mogę realizować.

PM: Czy w sytuacji w jakiej się teraz znajdujemy, tęsknisz za sportem?

SS: Tęsknię i to bardzo. Mimo tego, że i tak się zbliżał okres wakacyjny, wolny od sezonu to jest to czas, w którym każdy pracuje nad sobą. W każde wakacje mam kupiony karnet na basen i na siłownię, dodatkowo chodzę na boisko porzucać, pograć z kolegami. Wieczorami w zwyczaju miałem treningi na drążkach. Teraz to wszystko jest zamrożone i niestety nie mogę podejmować tych wszystkich aktywności. Jest to ciężki czas dla każdego pod wieloma względami. Trzeba to jakoś przeczekać, przetrwać i liczę na to, że szybko się to wszystko uspokoi i będzie dobrze

Zobacz też

Kolejny przypadek w regionie

Bartek Glapiak

Pożar samochodu na Gronowskiej!

Maksym Szalkowski

Upały dają się we znaki! Pożary w okolicach Leszna! (film)

Bartek Glapiak